Jedzie bogacz limuzyna a tu nagle wyprZedz go maluch z zajebista predkoscia 120 km / h limuzyna rozpierdala sie na nastepnym zakrecie i chuj... w szpitalu budzi sie gosciu i patrzy a tu obok nioego lezy kierowca maucha.... panie dlaczego pan tu lezzy ?? JA ?? ja sie rozjebalem na zarecie a co pan tu riobi ??? jak mnie pan tym, malucem wyprzedzal to ja nie wiedzialem czy ja sjade czy stoje i poprostu wysiadlwem .......
Sobota wieczór. Dzwoni telefon w domu hydraulika. - Dobry wieczór. Mówi Kowalski. Pana lekarz domowy. Pan przyjdzie do mnie pilnie, bo toaleta mi się zapchała? - Ale, Panie Doktorze! Jest sobota wieczór. Jestem w garniturze i lakierkach i zaraz na randkę wychodzę. - Proszę Pana. Jak Pan ma problemy ze zdrowiem, to ja przychodzę o każdej porze. Dnia i nocy. - No dobrze. Za chwilę będę. Po piętnastu minutach hydraulik puka do mieszkania lekarza. Faktycznie ubrany w garnitur i lakierki. Lekarz prowadzi go do toalety. Pokazuje zapchaną muszlę. Hydraulik zagląda do środka. Cmoka. Wyjmuje z kieszeni jakieś tabletki. Wsypuje do muszli i mówi. - Dobra. A teraz niech pan muszlę obserwuje przez dwa dni. Jak nie będzie poprawy - to Pan do mnie zadzwoni w poniedziałek.
Mąż z żoną spółkowali przez całe życie po ciemku. Po 15 latach takich zabaw żona postanowiła podczas bzykania zapalić nagle światło. Zobaczyła męża z wibratorem w garści ..... Konsternacja szybko minęła...... Ty chamie !! Ty sk***ysynu !! Rżniesz mnie od piętnastu lat wibratorem !! A ja durna myślałam że z Ciebie taki zajebisty kochanek !! Że masz takiego sprawnego ku*asa !!! Ty świnio jedna !! Co Ty na to !!! Mąż spokojnie podpiera się na łóżku i mówi - Ja się jakoś z wibratora wytłumaczę .... Ciekawe jak Ty się wytłumaczysz z trójki dzieci
Jedzie sobie bogaty człowiek limuzyną, patrzy a tu jakiś biedak wpiernicza trawę, aż mu się uszy trzęsą. Podjeżdża do niego bliżej i pyta: - Panie czemu pan jesz trawę? - Aaa, głodny jestem nie mam na jedzenie... - To wsiadaj pan, zabiorę pana do siebie Ucieszony biedak pomyślał o rodzinie i spytał: - A mogę wziąć ze sobą dzieci? - No spooko, niech wsiadają - A mogę wziąć ze sobą żonę? - Dobra dobra, byle by szybko - A mogę wziąć ze sobą rodziców? - Paaaanie tak wielkiego trawnika to ja nie mam
c*pka to najlepszy silnik na świecie. Działa z tłokiem każdej średnicy, wbudowana funkcja samosmarowania, odpalasz jednym palcem i co miesiąc sam się wymienia olej. Szkoda tylko, że ma taki porypany komputer pokładowy.
Co tu dużo tłumaczyć Jasiu był sk***ysyńsko niedobrym dzieckiem w wieku 8 lat nie obce mu były papierosy, alkohol, słownictwo z rynsztoka, bójki w szkole. Trzeba dodać że Jasiu pochodził z normalnej rodziny, kiedy cierpliwość dyrektora dobiegła końca ku uciesze całej rady pedagogicznej Jasiu został wyj***ny na zbity pysk ze szkoły, rodzice w akcie desperacji umieścili go w katolickiej szkole z internatem. Po miesiącu nauki rodzice odwiedzają Jasia- dziecko nie do poznania, w dzienniczku same piątki, codziennie modlitwa, 0 przekleństw, alkohol na bok, fajki też. Ojciec zszokowany pyta się synu jak to się stało? co wpłynęło na twoją zmianę?! -Ojciec patrz tu (pokazuje na Jezusa na krzyżu), albo patrz tam (wskazuje na kolejny krzyż) -tu się z ludźmi nie pie**olą.
Jeśli średnio co 3 sekundy umiera afrykańskie dziecko, to zanim skończysz to czytać umrze ich około 4. Jeśli nadal będziesz czytać ten akapit, zdasz sobie sprawę, że nic Cię to nie obchodzi i interesujesz się dziećmi w Afryce wyłącznie ze względów humorystycznych.
- Synek? - Tak tato? - A ty słyszysz przez ścianę jak my z mamusią seks uprawiamy? - Niee... no nie tatooo... nie no... nie słyszę! - No widzisz. A jak walisz konia to my słyszymy!